W drodze do wymarzonego „M” – osuszanie mieszkań z wilgoci technologicznej

Posted on Posted in Blog

osuszanie mieszkań z wilgoci technologicznej Nowe mieszkanie to marzenie wielu z nas. Niestety zakup mieszkania u developera często wiąże się z opóźnieniami, które skutecznie oddalają nas od realizacji tego marzenia. Nic więc dziwnego w tym, że kiedy w końcu dostajemy upragnione klucze do własnego „M” chcemy jak najszybciej wykonać niezbędne prace remontowo-wykończeniowe i zamieszkać. Niestety nie zawsze jest to możliwe. Na naszej drodze do zamieszkania w wymarzonym „M” staje wilgoć technologiczna.

Wilgoć technologiczna to stosunkowo nowe zjawisko, które pojawiło się w branży budowalnej wraz z rozwojem technik budowlanych umożliwiających stawianie budynków w jeszcze krótszym czasie niż dotychczas. Techniki te, w szczególności prace wykończeniowe związane z tynkowaniem, wylewaniem wylewek samopoziomujących czy aplikacją gładzi na ścianach wykorzystują ogromne ilości wody. Ta z kolei potrzebuje czasu na odparowanie. Osuszanie ścian i posadzek możemy przyspieszyć stosując odpowiednie technologie i urządzenia.

W tym miejscu warto zauważyć, iż problem wilgoci technologicznej dotyka nie tylko nowo wznoszone obiekty. Wilgoć technologiczna może również występować w starych domach, które poddano gruntownemu remontowi. W takim przypadku przed przystąpieniem do kontynuowania prac wykończeniowych również trzeba dokładnie osuszyć ściany i posadzki.

 

Osuszanie budynków z użyciem nagrzewnic

Częstym rozwiązaniem oferowanym przez większość firmy remontowych jest osuszanie mieszkań z wilgoci technologicznej przy użyciu nagrzewnic. Wydaje się, że nagrzewanie osuszanego mieszkania to skuteczny sposób na szybkie pozbycie się wilgoci. Niestety uzyskiwany rezultat jest często odwrotny od zamierzonego. Jeśli wilgoci jest zbyt dużo zamiast wyparować pod wpływem ciepłego powietrza, wniknie jeszcze głębiej w ściany i posadzki, a po wychłodzeniu pomieszczenia będzie powracać do wierzchnich warstw murów skraplając się na nich. Taka skraplająca się na ścianach wilgoć nie tylko zrujnuje efekt wykonanych prac wykończeniowych, ale przede wszystkim może prowadzić do powstawania szkodliwych dla zdrowia i życia domowników grzybów oraz pleśni.

 

Osuszanie ścian metodą kondensacyjną

Alternatywą dla osuszania przy użyciu nagrzewnic jest metoda kondensacyjna. Osuszanie ścian metodą kondensacyjną najczęściej wiąże się z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów – nagrzewnice, nie licząc rachunku za prąd, są przez wiele firm remontowo-budowlanych oferowane w gratisie, gdyż budowlańcy chętnie korzystają z nich przy pracy. Wróćmy jednak do osuszania kondensacyjnego. Czy naprawdę warto za nie płacić?

Jak sugeruje sama nazwa procesu, osuszanie kondensacyjne polega na skraplaniu pary wodnej, która po „wyssaniu” z materiałów budowlanych w postaci ciekłej trafia do specjalnego zbiornika w urządzeniu, skąd jest następnie wylewana. Ale to nie jedyne zalety tej metody. Osuszanie kondensacyjne jest:

  • szybkie,
  • nie koliduje z wykonywaniem prac wykończeniowych,
  • do minimum ogranicza ryzyko występowania grzybów i pleśni,
  • generuje oszczędności związane z późniejszym ogrzewaniem mieszkania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.